Co rośnie od GMO?

Jeden z naszych polityków zamieszany w uchwalenie ustawy o nasiennictwie, dopuszczającej do obrotu nasiona GMO powiedział coś takiego: „Powszechnie wiadomo, że od GMO rogi i ogony nie rosną…” Z jednej strony strasznie mnie to rozbawiło, ale z drugiej równie bardzo przeraziło. Jeśli poziom wiedzy ludzi, decydujących o naszym zdrowiu i życiu jest właśnie taki, to naprawdę strzeżmy się.

A co rośnie od GMO, bo jak już wiemy, nie są to rogi i ogony?

Generalnie temat jest bardzo kontrowersyjny. Zwolennicy GMO obwieszczają iż jest sposób na wyżywienie świata, na dostarczenie głodującym milionom ludzi jedzenia bogatego w składniki odżywcze. Zapewne głodująca część świata nie miałaby nic przeciwko jakiejkolwiek żywności która odsunie widmo śmierci. Zastanawiam się jednakże skąd takie humanitarne odruchy wśród ludzi, którzy jakby nie było reprezentują interesy wielkich koncernów. Inny głos wołający na korzyść GMO wskazuje iż rośliny genetycznie modyfikowane nie muszą być tak intensywnie chronione chemicznie, gdyż są odporne na szkodniki i choroby. Szkoda że argument ten upada prawie natychmiast. Zaprzeczeniem jest bardzo powszechna w Ameryce kukurydza BT która jest odporna na działanie środka chwastobójczego Roundup. Jest ona bardzo użyteczna dla rolników, gdyż uprawy mogą opryskać Roundup’em niszcząc wszystkie chwasty, a nie uszkadzając samej rośliny. Szkoda tylko że Roundup nie rozpływa się w powietrzu ale pozostawia w roślinie ślad w postaci bardzo szkodliwej substancji o nazwie glifosat.

Jeśli do tego dodam, że producentem zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy BT oraz Roundup’u jest ta sama firma – Monsanto, to w zasadzie wnioski rodzą się same. Firma Monsanto cieszy się raczej złą sławą. Jeżeli kogoś interesuje dlaczego, może zaglądnąć na przykład tutaj https://www.youtube.com/watch?v=69NlCIYaN-g

Do tematu GMO należy podejść obiektywnie i bez emocji. Przede wszystkim tak naprawdę nie wiadomo jakie efekty na organizm człowieka ma żywność GMO. Odpowiedź może przyjść za klika lub kilkanaście lat – mamy tu do czynienia z efektem długofalowym. Poza tym bardzo istotnym jest, iż nasiona modyfikowane genetycznie są albo mogą być odporne na związki chemiczne używane w rolnictwie, które następnie trafią do produktów spożywczych i na koniec do twojego organizmu. A więc nawet jeśli sama modyfikacja nie będzie miała negatywnego wpływu na organizm człowieka, to pozostałości chemiczne na pewno tak.

Bardzo ciekawe badania przeprowadził prof. Seralini wraz ze swoim zespołem. Wyniki badań są szokujące. Zostały one jednakże zdyskredytowane przez Komisję Europejską, jako mało wiarygodne…
Warto obejrzeć i zastanowić się. https://www.youtube.com/watch?v=YiHZOF3ovmg

I jeszcze jedno na koniec. Tak naprawdę to już od dawna mamy styczność z żywnością GMO, jeśli nie bezpośrednio, to na pewno pośrednio. Otóż zwierzęta hodowlane bardzo często karmione są paszami na bazie kukurydzy i soi  zmodyfikowanych genetycznie,  a importowanych z USA. Ponad to wiele produktów spożywczych wysokoprzetworzonych ma w swoim składzie białko sojowe lub skrobię kukurydzianą. Konia z rzędem temu, kto zagwarantuje mi, iż nie pochodzą one z upraw GMO…

Kukurykuuu.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *