Więcej znaczy mniej

foto: http://organicconnectmag.com

Intensywne rolnictwo dąży do osiągnięcia jak największych plonów przy jak najmniejszych kosztach. Wyniki są naprawdę imponujące. Osiągane plony są większe o kilkadziesiąt a nawet kilkaset procent w stosunku do tradycyjnych upraw sprzed lat. Szkoda tylko że nikt w tym biznesie nie myśli o Tobie i Twoim zdrowiu a jedynie o zyskach ze sprzedaży – bardzo typowe we współczesnym świecie, ale nie zgadzaj się na to.

Przejdźmy do meritum. Czy 1kg współczesnego dajmy na to brokuła równa się 1kg brokuła sprzed lat?

Niestety nie, a różnica w zawartości minerałów i witamin jest naprawdę powalająca. Popatrzmy na dane w poniższych tabelach.

Zawartość witamin i minerałów w warzywach i owocach    (w mg na 100g produktu)

Owoce i warzywa

Minerały

i witaminy

1985 r.

1996 r.

Różnica (%)

 

Brokuły

wapń

103

33

– 67%

kwas foliowy

47

23

– 51%

magnez

24

18

– 25%

 

Fasola

wapń

56

34

– 39%

kwas foliowy

39

34

– 12%

magnez

26

22

– 15%

witamina B6

140

55

– 68%

 

Ziemniaki

wapń

14

4

– 71%

kwas foliowy

27

18

-33%

witamina C

20

25

+ 25%

 

Marchew

wapń

37

31

– 17%

kwas foliowy

21

9

-55%

 

Szpinak

magnez

62

19

– 69%

witamina B6

200

82

– 59%

witamina C

51

21

– 58%

 

Banany

wapń

8

7

– 12%

kwas foliowy

23

3

– 84%

magnez

31

27

-13%

witamina B6

330

22

– 93%

 

Truskawki

wapń

21

18

– 14%

magnez

12

13

+ 8%

witamina B6

60

13

– 78%


Źródło: Analiza Szwarcwaldzkiego Sanatorium Obertal z 1996 r. i Geigy-Konzern ze Szwajcarii 1985 r.

 
 

Przeciętne ubytki niektórych składników w warzywach i owocach na przestrzeni lat 1977-2000

 

Składnik

Ubytek (minus %)

Kwas foliowy

-66%

Witamina C

-40%

Żelazo

-50%

Cynk

-66%

Sód

-33%

Potas

-17%

Wapń

-57%

Magnez

-30%

Źródło: Report Nature Healing, issue 5/May 2000 

Istotny jest też fakt iż zawartość biologicznie aktywnych substancji w glebie (próchnica) spadła dramatycznie. W Polsce mówi się o spadku z poziomu  2,5% do 1,5%. Dlaczego spadła? Bo mało kto o to dba. Liczy się przede wszystkim wyciągnięcie jak najwięcej z matki ziemi dorzucając w zamian nawozy sztuczne oraz pozostałości środków ochrony roślin. Rozbój w biały dzień można by rzec.

Krótko mówiąc możesz jeść i jeść marketowe produkty intensywnego rolnictwa. Co prawda zapchasz sobie żołądek, ale Twój organizm nadal będzie głodny. Podobno wyjściem z sytuacji jest suplementacja. Problem w tym, że zalewa nas powódź suplementów wątpliwej jakości, gdzie zawartość zadeklarowanych składników nie jest przez nikogo potwierdzona. Poza tym w grę wchodzi jakość. Organizm najlepiej przyswaja składniki mineralne ale pochodzenia organicznego. Syntetyczne ekwiwalenty po prostu przelatują przez twój organizm podnosząc jakość czego? Tak stolca, tylko po co? Naprawdę trzeba mieć oczy szeroko otwarte, albo sięgnąć po produkty ekologiczne. Dlaczego wyróżniłem logikę? Bo jest jej całkiem sporo w ekologii.

Kupujesz produkt wolny od zanieczyszczeń chemicznych.
Możesz w pełni zidentyfikować skąd – na jakim polu i kiedy wyrosły dane rośliny.
Dowiesz się jak były uprawiane, czym nawożone i czym chronione.
Produkty EKO pochodzą z gospodarstw gdzie stosuje się zrównoważony rozwój, bioróżnorodność, płodozmian i wiele innych dobrych praktyk (tak jak dawniej robili to nasi dziadkowie). Wszystko  to ma wpływ na kondycję gleby, następnie na kondycję roślin, a na końcu na Twoją kondycję.

Robiąc skrót myślowy, w ten sposób nie kupujesz tylko żywności ale kupujesz zdrowie. Czyż nie o to właśnie chodzi? Już Hipokrates bardzo ładnie to ujął: „Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo będzie jedzeniem”. Szkoda że jego spadkobiercy – lekarze bardzo często o tym zapominają. A wracając do matematyki. Przy porównywaniu cen produktów ekologicznych oraz konwencjonalnych, warto do tych drugich dodać także paragony z aptek oraz rachunki od lekarza. I jaki wyszedł bilans? Ja się domyślam, ale niech każdy sprawdzi sam. W matematyce nie da się oszukać 😉

 Mirek, Kukurykuuu.pl

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie artykuł Janusza Dąbrowskiego. http://www.eioba.pl/a/1oae/przyczyny-powstawania-niedoborow-pokarmowych. Zachęcam do przeczytania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *